Prace na powieścią CHEREM idą pełną parą i jeśli nadal będę utrzymywał takie tempo, do listopada powinienem się wyrobić. A to oznacza, że w tym roku będę mógł jeszcze zacząć nowy projekt, albo zrobić sobie długie wakacje.
CHEREM ewoluuje i bardzo mocno wchodzi w obszary powieści kryminalno-sensacyjnej. Nie ukrywam, że będąc pod wrażeniem cyklu „Milenium” Stiega Larssona próbuję w moją powieść tchnąć tego właśnie ducha. Ostatni miesiąc to przede wszystkim zbieranie materiałów o rosyjskiej mafii działającej na terenie Polski, jak również mafii neapolitańskiej. Sołncewscy Bracia i camorra – dwie największe organizacje przestępcze na świecie w mojej powieści zostaną ze sobą skonfrontowane na terenie Trójmiasta, a wmieszają się w to siły o jakich ani jednej, ani drugiej ze stron nigdy się nie śniło.
Nie zabraknie byłych agentów GRU, strzelanin, pościgów, pracy detektywistycznej, mocnej dawki seksu, polityki, jak również tajemnic rodem ze Starego Testamentu, przy których rewelacje Dana Browna to przysłowiowy „pikuś”. W powieści znajdziecie też wyjaśnienie, kto zlikwidował „Nikosia” w gdyńskim klubie „Las Vegas”. Wychodząc na ulicę zaczynam nerwowo oglądać się za siebie… Zapraszam do zapoznania się z kolejnym, krótkim tym razem, fragmentem tekstu. [pobierz plik pdf.]











